Ustaw jako startową     Dodaj do ulubionych



DZIEJE KLUBU

 


NAJPIERW BYŁA OLYMPIA

 

Zespół piłkarski TKS "Olympia" Tczew z roku 1929.Grupa entuzjastów piłki nożnej 25 listopada 1922 r. założyła jednosekcyjne stowarzyszenie piłkarskie Tczewski Klub Sportowy. Po dwóch latach działalności postanowiono nieco zmodyfikować nazwę tej piłkarskiej organizacji. W r. 1924 klub przemianował się na TKS Olympia Tczew.

Początkowo tczewianie rozgrywali swoje mecze z drużynami lokalnymi, głównie z Tczewa i okolic. Dopiero w roku 1929 przystąpili do Pomorskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej. W tymże roku zmieniono dość istotnie strukturę i nazwę klubu, która brzmiała odtąd: Klub Sportowy Kolejowego Przysposobienia Wojskowego Unia Tczew.

A-klasa jak druga liga

Od 1930 r. futboliści Unii brali udział w rozgrywkach mistrzowskich okręgu. Początkowo występowali w klasie C. Po roku awansowali do klasy B, w której (w ramach Podokręgu Morskiego Pomorskiego Związku Piłki Nożnej) występowali trzy lata. W 1934 r. wygrali B-klasową rywalizację i stoczyli zwycięski bój o awans do klasy A z Sokołem V Bydgoszcz.

Unia jako trzecia drużyna z północnych regionów Pomorza (po Kaszubii Wejherowo i SKS-ie Starogard) awansowała do elitarnej grupy rozgrywkowej. A-klasa spełniała bowiem w okresie międzywojennym podobną rolę, jak dzisiejsza II liga. W pierwszym sezonie pobytu w klasie A Unia wywalczyła 5. lokatę, gromadząc 10 punktów. Rok później nastąpiła zmiana okresu rywalizacji. Wiosną rozgrywano mecze sezonu 1936, a jesienią sezonu 1936/37. Tczewscy futboliści w pierwszym z tych sezonów uplasowali się na 6. pozycji, drugi natomiast zakończyli na dobrym 5. miejscu z dorobkiem 13 punktów.

Największe sukcesy

Niezwykle udany był sezon 1937/38. Piłkarze z grodu Sambora wywalczyli 3. lokatę, ulegając nieznacznie Gryfowi Toruń i Ciszewskiemu Bydgoszcz. W pokonanym polu pozostawili: Bałtyk Gdynia, Pomorzanina Toruń, Polonię Bydgoszcz, PPW Grudziądz i WKS Inowrocław

Do udanych należy zaliczyć też sezon 1938/39. Piłkarze kolejowego klubu znowu liczyli się wśród najlepszych i w finalnej (obejmującej osiem drużyn) tabeli uplasowali się na 4. miejscu.

Kolejny sezon rozpoczął się 21 sierpnia 1939 r. hitem w Tczewie. Unia, pomna rewanżu za poprzednie porażki, odprawiła z kwitkiem Kotwicę Gdynia (protoplastę gdyńskiej Arki), wygrywając 2:1. Tydzień później jednak „kolejarze" przegrali z Flotą Gdynia i tym meczem skończyli rozgrywki w pomorskiej klasie A. 1 września 1939 r. rozpoczęła się zupełnie inna walka.

Łącznie tczewianie grali w najwyższej pomorskiej klasie rozgrywkowej 6 sezonów. Stanowili zawsze mocny team groźny dla najlepszych pomorskich jedenastek. Był to najlepszy zespół z północnych regionów przedwojennego woj. pomorskiego.

W ramach potyczek towarzyskich Unia rozgrywała także wiele meczów z niemieckimi zespołami z Wolnego Miasta Gdańska.

 

TRZECIOLIGOWY EPIZOD

Drużyna Unii Tczew po uzyskaniu tytułu mistrza okręgu i awansie do III ligi - czerwiec 1969.Sezon 1968/69 zapisał się złotymi zgłoskami w dziejach Unii. Pierwszy zespół seniorów wygrał rywalizację w gdańskiej klasie okręgowej i uzyskał awans do III ligi. Ponadto tczewianie wygrali rozgrywki o Puchar Polski w okręgu i tym samym awansowali na szczebel centralny.

W Ill lidze pierwszy gwizdek w historii Tczewa rozległ się 17 sierpnia 1969 r. o godz. 16.30. Unia w inauguracyjnym spotkaniu uległa Olimpii Elbląg 0:1. Pierwszą bramkę dla „kolejarzy" w Ill lidze zdobył Jerzy Sosnowski, który strzelił gola w remisowym meczu z Polonią Gdańsk.

W 15 meczach rundy jesiennej unici zdobyli 8 punktów, wygrywając jeden mecz (na wyjeździe z Kujawiakiem Włocławek) i remisując w sześciu (w tym z faworyzowaną Lechią Gdańsk). Ulubieńcy Tczewa strzelili łącznie 8 bramek, a stracili aż 34. Wiosna, mimo szumnych zapowiedzi okazała się jeszcze gorsza. Unia zdobyła zaledwie 4 punkty (remisy z Olimpią Elbląg i Bałtykiem Gdynia oraz zwycięstwo z Pogonią Barlinek). Ostatecznie tczewski beniaminek z dorobkiem 12 punktów uplasował się na przedostatnim 15. miejscu i został zdegradowany do klasy okręgowej. Awans do II ligi wywalczył zespół poznańskiej Warty, a wraz z Unią na niższy szczebel rozgrywek spadły drużyny: Zagłębia Konin, Polonii Poznań, Pogoni II Szczecin i Pogoni Barlinek.

Nie udał się także start w rozgrywkach o Puchar Polski. Unia już w 1. rundzie szczebla centralnego została wyeliminowana przez szczecińską Arkonię (II liga), przegrywając w Tczewie 1:2.

 

OD B-KLASY DO BARAŻU

Po degradacji do B-klasy (1995 r.) tczewskiemu klubowi potrzebny był wstrząs. Nowy sternik sekcji piłkarskiej KKS, Andrzej Stachurski, zaczął wspomagać finansowo piłkę nożną w klubie. Pojawili się też inni darczyńcy. Wpływały pierwsze sumy, rozwijała się pomoc rzeczowa, zaczynała funkcjonować działalność marketingowa. Działacze piłkarscy Unii utworzyli autonomiczną sekcję piłkarską w klubie. Wśród orędowników tego organizacyjno-prawnego przedsięwzięcia znaleźli się: Andrzej Stachurski, Jerzy Bakalarczyk, Marek Klimas, Ryszard Różycki i Jacek Prętki.

Pod nowym szyldem i barwami

W ślad za nowymi rozwiązaniami organizacyjnymi poszły wyniki sportowe zespołu seniorów i grup młodzieżowych (zaczęto po raz pierwszy w historii klubu budować pełną piramidę szkolenia młodzieży). W 1997 r. rozpoczęło działalność Stowarzyszenie Piłkarskie Kolejowego Klubu Sportowego Unia Tczew, które jest podmiotem prawnym i kieruje działalnością byłej sekcji piłki nożnej (do dzisiaj). Od tej pory SP KKS Unia posiada w kolejowym klubie pełną autonomię w sprawach organizacyjnych, sportowych i finansowych. Efektywne rozwiązania prawne i skuteczne zarządzanie sprawiły, że stowarzyszenie zaczęło odnosić sportowe sukcesy. Na fali klubowych modernizacji postanowiono nieco zmienić klubowe barwy, zastępując dotychczasowe czarno-białe granatowo-białymi.

Rewelacyjny beniaminek

Dzięki nowemu wizerunkowi i skutecznej grze zespół Unii zdominował rozgrywki grupy drugiej gdańskiej B-klasy. Zdecydowanie wygrał współzawodnictwo, tracąc w całym sezonie tylko 5 punktów, i awansował do trzeciej grupy klasy A. W drużynie zapanował bojowy duch, umiejętnie podsycany przez kibiców i piłkarskich działaczy. Coraz śmielej snuto wizję awansu „z marszu" do wyższej klasy rozgrywkowej. Tczewski beniaminek od samego początku narzucił ostre tempo, którego nie wytrzymał nikt z konkurentów. W czerwcu 1997 r. mieszkańcy grodu Sambora cieszyli się z awansu swojego zespołu do klasy okręgowej.

W następnym sezonie „odrodzony" zespół Unii radził sobie znakomicie. W składzie zespołu, który wywalczył mistrzostwo klasy okręgowej, najczęściej występowali: Łukasz Szygulski, Wojciech Krzyżostaniak, Marcin Urbański, Piotr Dyszer, Janusz Gerowski, Krzysztof Olszewski, Slawomir Wilczewski, Jacek Radziszewski, Dariusz Kozłowski, Wojciech Kittowski, Krzysztof Machlik, Arkadiusz Kujawski, Piotr Gierszewski, Andrzej Szerżant, Maciej Cyjak, Robert Senejko, Dariusz Fabich, Karol Topolski.

„Zwrotny" baraż ze Spartą

Ten sukces otworzył Unii drogę do gry w nowej, zreorganizowanej III lidze. Trzeba było jednak wygrać mecze barażowe ze Spartą Brodnica. Tczewianie przegrali niestety dwukrotnie po 0:1 i to naszemu rywalowi w sezonie 1998/99 przyszło występować w III lidze. Dla zespołu Unii był to moment zwrotny. Rywalizując z szesnastoma zespołami w nowopowstałej IV lidze, uzbierał tylko 28 punktów i spadł do niższej klasy rozgrywkowej. W kolejnym sezonie biało-granatowym przyszło grać ponownie w klasie okręgowej. A grali przeciętnie, bez zacięcia, determinacji. W 18-zespołowej lidze unici zdobyli 50 punktów, co wystarczyło na zajęcie 9. miejsca w tabeli. Nie był to olśniewający rezultat. Nie zadowalał on nikogo: ani piłkarzy, ani działaczy, ani też kibiców. Wszyscy z utęsknieniem czekali na nowy sezon.

 

AWANS NA JUBILEUSZ

W lipcu 2000 r. zmieniły się dość istotnie struktury terenowej piłki nożnej. Drużyna tczewskiej Unii wystartowała w drugiej grupie klasy okręgowej wraz z piętnastoma rywalami. Do końca rozgrywek toczyła zacięty bój o mistrzostwo (nagradzane awansem do IV ligi) z zespołem Pogoni Smętowo. Na mecie zameldowali się pierwsi unici z przewagą zaledwie dwóch punktów. W ten sposób po dwóch latach bytności w klasie okręgowej znalazła się Unia ponownie w IV lidze. Zespół zaczął zupełnie dobrze, na półmetku zajmował drugie miejsce (z 10-punktową stratą do lidera, Cartusii Kartuzy).

Pogoń za Cartusią

Analizując tabelę po „jesieni", można było przypuszczać, że Cartusia - po raz drugi intensywnie dobijająca się do bram III ligi - tym razem nie zaprzepaści swojej szansy. Jednak na wiosnę zaczęła tracić punkty. Odwrotnie było z tczewską Unią, prowadzoną od stycznia 2002 r. przez trenerów Jerzego Jastrzębowskiego i Lecha Kulwickiego. Tczewianie grali jak w transie i szybko zniwelowali przewagę Cartusii. Potem nastąpił drobny kryzys i dramatyczna końcówka sezonu. Ostatecznie w przedostatniej kolejce, w której Unia pokonała w Gdańsku Gedanię, biało-granatowi wywalczyli awans do III ligi (przy równoczesnym remisie Cartusii z Powiślem w Dzierzgoniu).

Drużyna "Unii" Tczew po zdobyciu mistrzostwa IV ligi i awansie do III ligi. (fot. S. Kryger)Ponad 30 lat kibice „kolejarzy" czekali na taki sukces. To, co wiosną wydawało się niemożliwe, w czerwcu okazało się realne. Unia po raz drugi awansowała do ligi międzywojewódzkiej. Zapracowało na to kilkunastu piłkarzy, m. in.: Bartłomiej Dzwonkowski, Wojciech Piotrowski, Piotr Wicek, Dominik Ike, Krystian Kiwatrowski, Marek Widzicki, Sławomir Manuszewski, Paweł Łosiak, Jarosław Cieśliński, Artur Chrzonowski, Michał Krotowski, Marek Szutowicz (król strzelców IV ligi), Mariusz Wroński, Piotr Opuszewicz (bramkarz) oraz kapitan zespołu Marcin Gąsiorowski. Za ojców sukcesu sportowego, obok piłkarzy i trenerów (w tym Kazimierza Jaszczerskiego), należy uznać także ofiarnych piłkarskich działaczy ­ głównie Andrzeja Pogorzelskiego i Jerzego Kurka. Awans do III ligi był pięknym podarunkiem piłkarzy na 80-lecie klubu.

 

PO 33 LATACH ZNÓW W III LIDZE

Radość po awansie trwała krótko. Z początkiem lipca rozpoczęto przygotowania do nowego sezonu. Wiadomo było, że drużyna potrzebuje znaczącego wzmocnienia. Kilku z zawodników, którzy osiągnęli awans, musiało się pożegnać z klubem, ponieważ ich poziom sportowy nie odpowiadał wymaganiom trzecioligowca.

Trenerzy J. Jastrzębowski i L. Kulwicki przystąpili do poszukiwania nowych zawodników „obytych" z ligową piłka nożną. Szukano przede wszystkim piłkarzy związanych z wybrzeżową piłką nożną, ludzi identyfikujących się z Pomorzem. Udało się pozyskać do drużyny następujących zawodników: Tomasza Borkowskiego (poprzednio Lechia-Polonia Gdańsk), Kamila Jakubiaka (Kotwica Kołobrzeg), Macieja Kalkowskiego (Chojniczanka Chojnice), Zbigniewa Kobusa (Ceramika Opoczno), Dariusza Osiniaka (Kaszubia Kościerzyna), Daniela Czuka (Chojniczanka Chojnice), Piotra Wilka (Olimpia Sztum), Radosława Bartoszewicza (Powiśle Dzierzgoń) oraz dwóch zawodników z „Wisły" Tczew: Sławomira Mazurkiewicza i Marcina Chyłę. Większość z pozyskanych piłkarzy miała za sobą występy w III lidze, a niektórzy z nich grali nawet w pierwszej lidze (Jakubiak, Kalkowski) bądź drugiej lidze (Borkowski, Kobus).

W połowie lipca zespół wyjechał na obóz przygotowawczy do sprawdzonego ośrodka sportowego w Nowym Mieście Lubawskim. Ćwiczono tam głównie elementy taktyczne, grano mecze kontrolne, chociaż również nie zapomniano o poprawieniu motoryki. Po powrocie do domu ćwiczono głównie na własnym boisku, rozgrywając mecze kontrolne.

Terminarz opracowany przez organ prowadzący rozgrywki - Wielkopolski Związek Piłki Nożnej - przewidywał rozegranie 15 zawodów w rundzie jesiennej. Na mecze przeznaczono terminy sobotnio-niedzielne, chociaż przewidziano jeden termin w środku tygodnia (druga seria gier). Rozgrywki miały „ruszyć" 10.08.2002 roku i trwać do 09.11.2002 roku.

W rundzie jesiennej „Unia" na własnym boisku (w tym także w Skórczu) zanotowała 6 zwycięstw, jeden remis i jedną porażkę, co dało jej 19 punktów. W meczach wyjazdowych piłkarze tczewscy odnieśli trzy zwycięstwa, jeden raz zremisowali i ponieśli trzy porażki (wywalczyli 10 punktów). Łącznie piłkarze z grodu Sambora zdobyli 29 punktów (29:20 w bramkach), co pozwoliło im po jesieni zająć dobrą drugą pozycję. Do rewelacyjnego beniaminka „Błękitnych" Stargard Szczeciński, który uplasował się na pierwszy miejscu „Unici" tracili na półmetku 8 punktów. Najlepsi strzelcy w „Unii" to: Chyła - 8 bramek, Szutowicz - 5, Kobus - 4, Mazurkiewicz - 4.

Sezon 2002/2003 był drugim dla Unii w III lidze. Na pewno był on lepszy niż tamten 1969/1970, kiedy to piłkarze z grodu Sambora grali tylko rok na trzecioligowych boiskach. Tym razem udało się utrzymać, głównie dzięki udanej jesieni, kiedy to na półmetku Unia była wiceliderem. W przerwie zimowej drużyna Unii została gruntownie przebudowana. Odszedł duet trenerski Jerzy Jastrzębowski-Lech Kulwicki, a także takie asy jak: Marcin Chyła, Zbigniew Kobus, Marek Szutowicz, Maciej Kalkowski czy Tomasz Borkowski. Z jesieni zostało zaledwie 6 piłkarzy (Chrzonowski, Mazurkiewicz, Opuszewicz, Osiniak, Wicek, Wilk). Trenerem został Stanisław Mikołajczyk, zaś asystentem Leszek Różycki. Do składu doszło kilku juniorów oraz piłkarzy z niższych lig. Jak się okazało nowa drużyna była zbyt słaba personalnie, a klub nie był przygotowany w pełni finansowo i organizacyjnie do trzecioligowych batalii. Zespoły, z którymi przyszło się Unii potykać w III lidze, w większości były o wiele lepsze piłkarsko. Unia także musiała "zapłacić" za brak doświadczenia, w końcu często taka rola przypada beniaminkom.
 

Na podstawie monografii Wiesława Wiki "Piłka nożna w tczewskiej Unii 1922-2002"

 

Copyright © 2002-2005 Fabio. Wszelkie prawa zastrzeżone